Wiadomości

Poszukiwany w tarapatach sam zadzwonił na Policję

05.08.2017    Jastrzębie Zdrój

Dość nietypowe zgłoszenie otrzymał podczas jednej z ostatnich służb dyżurny jastrzębskiej komendy. Do policjanta zadzwonił mężczyzna, prosząc o pomoc w wydostaniu się z.. dziury. Jastrzębianin zsunął się z nasypu kolejowego i nie mogąc wyjść z dołu, postanowił wybrać numer alarmowy. Niemałe było zdziwienie mundurowych, kiedy okazało się, że 46-latek poszukiwany jest przez wymiar sprawiedliwości...

Zgłoszenie wpłynęło w czwartek wieczorem. 46-latek, który zadzwonił do oficera dyżurnego twierdził, że wpadł do dziury i w niej utknął. Okazało się, że kiedy mężczyzna przechodził obok torów kolejowych, zsunął się ze skarpy i wpadł do dołu, z którego nie potrafił samodzielnie się wydostać. Szukając pomocy, zadzwonił w końcu po mundurowych, którzy po odnalezieniu go, wyciągnęli w bezpieczne miejsce. Jakież było zdziwienie interweniujących dzielnicowych, gdy po sprawdzeniu mężczyzny w policyjnych bazach okazało się, że jest on poszukiwany. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu, skąd następnego dnia został doprowadzony do zakładu karnego. 46-latek ma do odbycia karę w związku z niezapłaconą grzywną.